Fizyka zadania
Po chwili czujemy drętwiejące pośladki. Czujemy gdzie boli nas mocniej, gdzie słabiej. Czujemy zbity kręgosłup i opadającą głowę. Wyprostujmy się. Pokręćmy trochę biodrami. Ustawmy się wygodnie. Dodajmy sobie trochę energii. Potem pamiętamy o tym na śniegu. Jadąc na nartach, wyjeżdżamy ze skrętu, podjeżdżamy pod górkę. Uginamy się pod ciężarem ciała i w końcu puszczamy, rozluźniamy się. Pozwalamy sobie na krótki lot, krótkie noszenie.Mały Sas świetnie dosiadał konia i mimo osobliwego wyglądu, sprawiał wrażenie tęgiego westmana. Przyjemnie było patrzeć, jak Marcin Baumann siedzi w siodle. Jechał nie gorzej od Wohkadeha. Był jak gdyby zrośnięty z koniem. Trzymał się pochylony naprzód, przez co ujmował ciężaru koniowi i mógł jechać miesiącami bez zbytniego zmęczenia. Nosił skórzany strój traperski, fizyka zadania jego broń nie pozostawiała nic do życzenia.
Z elektrycznością nie robię sobie wiele trudu. Nie zwracam uwagi na trochę mniej lub więcej elektryczności, szczególnie w tych stronach. Przecież rozciągają się tu ogromne prerie i wznoszą ogromne góry. Kiedy więc wiatr wieje po prerii i górach, powstaje kolosalne tarcie. A może nie? — Tak — odparł z uśmiechem Jemmy. — Wicher ociera się o grunt, niezliczone miliony traw ocierają się o siebie, niezliczone gałęzie i liście drzew także się trą. Farmerka pracowita jasno wykrzykuje blaszane harmonogramy.